Historia bez kobiet
Historia i kultura europejska tworzona była przez wieki przez jedną grupę. Należeli do niej mężczyźni. Dominowali w sferze publicznej. Byli tymi silniejszymi, większymi. Mieli władzę. I z tą władzą czuli się znakomicie. Nie potrzebowali nikogo, kto zakwestionowałby ten status quo. Problem w tym, że nie da się uciszyć człowieka. Kiedyś, nawet choćby to nie było jutro, osoba ludzka upomni się o swoje prawa. Wykluczone jednostki będą włączać się do społeczeństwa. Zwłaszcza, jeśli są one równe władzy. Mężczyźni są ludźmi, tak samo jak kobiety. Przede wszystkim wykluczanie to mechanizm władzy. To władza totalna, która nie chce różnorodności i dyskusji. Na przestrzeni wieków widać mimo wszystko wiele kobiet. Zaistniały na przekór. Może to dziwić. Skąd one wzięły się w męskiej historii? Dlaczego robiły rzeczy nieprzeznaczone dla nich? System męskocentryczny nie mógł się sprawdzić. Wyłączał bowiem ze świata połowę ludzkości. Trzeba jednak przyznać, że patriarchat mocno zagnieździł się w tradycji i kulturze europejskiej.